Po przeprawie przez Foot Town i kupieniu biletów (więcej na ten temat tutaj) czas wreszcie wznieść się w górę!
Widny są tuż za kasą biletową. Windy są bardzo przestronne, a czas przejazdu umila nie tylko muzyka, ale też kolorowe światła (wyglądają jak diody LED w chłodnych kolorach- głównie zieleń, błękit i fiolet). W windzie znajduje się również członek obsługi, który spokojnym głosem podaje różne ciekawe informacje na temat wieży. Jest też wersja angielska, chociaż wymowa do idealnych nie należy. Bardzo ciekawy jest natomiast komunikat o "spodziewanym szarpnięciu". W czasie jazdy w pewny momencie można odczuć silne szarpnięcie, podczas którego wyraźnie słychać dźwięki podejrzanie podobne do psującego się mechanizmu wciągającego, co najwidoczniej jest całkowicie normalne i nie powinno nikogo niepokoić. Całe szczęście, że komunikat był też po angielsku, bo inaczej bardzo bym się zaniepokoiła :)
Winda zatrzymuje się na głównym poziomie i nie wjeżdża wyżej.
Poziom główny
Poziom główny jest na wysokości 150 metrów i ma dwa piętra, winda zatrzymuje się na wyższym Widok jest świetny i wyrazy wdzięczności dla architektów- wszystkie tarasy widokowe mają okna, także (w przeciwieństwie do wieży Eiffel'a) nie ma dyskomfortu w postaci wiatru czy obawy przed wypadnięciem. Pierwszym co można zauważyć jest Goods Shop, czyli sklep z pamiątkami, gdzie można kupić limitowane pamiątki niedostępne nigdzie indziej. Pocztówki, figurki, breloczki do kluczy i wiele innych rzeczy z kształtem wieży jako motywem przewodnim. Nawet naklejki z wieżą.
Kolejną atrakcją jaką trudno przegapić jest Café La Tour sprzedająca głównie kawę i lody. Pudding z lodami truskawkowymi zasługuje na dużą pochwałę (cena niestety nie). Japończycy najwidoczniej uważają, że płatki kukurydziane to świetny dodatek do deseru lodowego i moim zdaniem mają rację- ku mojemu zdziwieniu połączenie smaków było naprawdę dobre.
Najlepszą zaletą kawiarni jest jej położenie- większość stolików to nie stoliki tylko długa lada z barowymi stołkami ustawionymi w ten sposób, że podczas jedzenia można podziwiać panoramę Tokio. Całkiem niezłe uczucie- jeść słodki deser podczas gdy największe miasto świata dosłownie leży u Twoich stóp :)
![]() |
| Café La Tour menu- smaki lodów się zmieniają- gdy ja tam byłam zamiast mango była truskawka. Niestety to samo dotyczy cen, pudding kosztował 630 jenów. |
Nikt na pewno nie przegapi Club 333, który wbrew nazwie jest sceną, na której odbywają się cotygodniowe "wydarzenia specjalne" W środy i czwartki są przedstawienia na żywo, zaś piątki są zarezerwowane dla DJów.
Jedną rzeczą której nie byłam w stanie znaleźć jest Great Shinto Shrine czyli shintoistyczna świątynia. Naprawdę, nie widziałam jej, zbyt zajęta podziwianiem widoku. Albo może ją widziałam ale nie rozpoznałam? W każdym razie na pewno nie była taka wielka, ale gdzieś tam jest. Na pewno.
Sprytnym posunięciem ze strony projektantów było umieszczenie w wieży znaków wskazujących którą część Tokio można zobaczyć z danego miejsca, wraz z podaniem odległości. Także nikt nie musi zgadywać czy patrzy na Shibuyę czy na Ikebukuro :)
| Pierwsze piętro poziomu głównego z Lookdown Window i znakami opisującymi widok |
Kolejna atrakacja, którą można łatwo przegapić, jeśli nie zaplanuje się starannie wycieczki, jest Ascending Stairway, czyli, krótko mówiąc schody na górę. Otwarte tylko w weekendy i podczas świąt, łączą ostatnie piętro Foot Town z obserwatorium głównym. Także wszyscy odważni i łaknący przygód mogą skorzystać ze schodów zamiast z windy... Na tych którzy wdrapią się na górę o własnych siłach czeka certyfikat!
Warto rozejrzeć się za stołem z pieczątką. Są na nim białe czyste kartki i duży stempel, którym można przybić pieczątkę z wieżą, całkiem dobra pamiątka z wyprawy, całkowicie za darmo. Niestety stół jest całkiem dobrze ukryty, w kącie niedaleko automatów z Hello Kitty (oczywiście, że są tam automaty - to Japonia, automaty są wszędzie).
Poziom Specjalny
Poziom Specjalny nie jest aż tak specjalny jak mogłoby się wydawać. Jest wyżej (250 metrów) więc oczywiście widok jest lepszy, ale to w sumie wszystko. Jest tam dużo mniej miejsca (i mam na myśli naprawdę dużo mniej- trzeba momentami się przeciskać między ludźmi a ścianą) i kolejka do windy jest dość długa, głównie dlatego, że jest tylko jedna winda, podczas gdy na poziom normalny wjeżdża trzy (nie bez powodu nazywa się poziomem "głównym"). Następna kolejka ustawia się do windy na dół. Ciekawostką na tym poziomie są umieszczone przy oknach zdjęcia panoramy Tokio z podpisami najciekawszych atrakcji, takich jak Sky Tree lub Shibuya 109.
No i oczywiście niezapomniany widok:
| Panorama z poziomu głównego |
| Panorama z poziomy specjalnego |








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz