Zarys Świata

Podróże, podróże, małe i duże
Bądź na bieżąco

Czas zacząć pisać o tym jak nie głodować a jednocześnie nie bankrutować. Odpowiedź wydaje się prosta- jedz to co tubylcy. Tu jednak zaczyna się problem. Co jeśli tubylcy jedzą rzeczy które przez gardło nie przechodzą? Albo takie, które wyglądają ładnie, pachną ładnie, ale smak już za tym jakoś nie nadąża? Ano, w takich wypadkach trzeba pamiętać, że jedzenie ma przede wszystkim być zjadliwe. A to oznacza, że lokalne przepisy można by dostosować do własnych przyzwyczajeń i upodobań. I tak oto zaczynam moją książkę kucharską ;)

[Jeśli jesteś Japończykiem, przestań czytać tego posta! Przepis który zaraz podam ma się nijak do kanonów kuchni japońskiej a sushi master na jego widok zapewne by zemdlał. To jest moje gotowanie dla żółtodziobów, przepis z serii przynajmniej-tym-razem-nie-spaliłam-kuchni a efekt można opisać jako "wystarczająco zbliżony dla niewprawnego podniebienia". To jest wariacja na temat, mi smakuje, ja mam to jeść, moja kuchnia moje zasady itd.]

Panie i Panowie, oto przedstawiam przepis na susi z sałatką z tuńczyka. Uprzedzając pytania, tak to jest sushi. Widziałam je w prawdziwych Tokijskich sushi barach, to żaden wymysł. Danie łatwe do przygotowania, składniki dostępne a smak zbliżony do kontynentalnych upodobań.

Składniki: 

  • tuńczyk w sosie własnym x1
  • 1/2 małej cebuli
  • wasabi
  • ryż do sushi
  • ocet ryżowy (najlepiej specjalny typ przeznaczony do sushi)
  • nori (długie i wąskie)
  • majonez

Przygotowanie:

1. Ugotuj ryż. Dodaj ocet ryżowy (jedna łyżeczka do miski ugotowanego ryżu). Ja gotowałam jak standardowy ryż biały.

2. Posiekaj cebulę najdrobniej jak to możliwe. Zmieszaj z posiekanym tuńczykiem i łyżką majonezu. Można dodać pieprz lub posiekane jajko zależnie od upodobań. I tak oto mamy pastę z tuńczyka!

3. Uformuj 5-cio centymetrowe wałeczki z ryżu.

4. Owiń ryż nowi. Posmaruj odrobiną wasabi do smaku.

5. Połóż pastę z y=tuńczyka na ryżu, wewnątrz "koszyka" z nori. (Jestem prawie pewna że to nie jest właściwa kolejność, ale taka jest najwygodniejsza- bałam się że pasta spadnie)
6. Podawaj z sosem sojowym i marynowanym imbirem.

Version with an egg
Porady SOS:
  • jeśli nori nie chce się trzymać razem, można użyć odrobiny wasabi żeby je "skleić" albo posmarować wewnętrzną część odrobiną wody.
  • jeśli kształt nori nie pasuje do tego typu sushi, pamiętaj że kuchenne nożyczki są przyjacielem! 

Każdy zapewne słyszał o ceremonii herbacianej. Japonia jest znana z zamiłowania do zielonej herbaty a ceremonia to potwierdza- trwa długo a jedyne co się w trakcie robi to delektuje i podziwia herbatę. Ta w której brałam udział była dość prosta i szybka- w sumie trwała kilka minut. Nadal jednak była bardzo ciekawym doświadczeniem.

Japończycy uwielbiają zieloną herbatę- to się da zauważyć już w ciągu pierwszej godziny pobytu. Matcha (zielona herbata japońska) jest wszędzie- w restauracjach, w kawiarniach jako dodatek do kawy, w automatach z napojami, w ciastach, ciasteczkach, batonikach i cukierkach. W Starbucks można kupić latte z zieloną herbatą, KitKat sprzedaje batony o tym smaku. Wszystko to zaczyna się w tradycyjnym zbieraniu herbaty i ceremonii herbacianej. Na moje szczęście, nasza uczelnia zorganizowała jednodniową wycieczkę, w czasie której mogliśmy dowiedzieć się więcej na ten temat.

Fotorelacja z wycieczki do parku Inokashira. Zdjecie mówi więcej niż tysiąc słów, a w przypadku parku nie bardzo jest o czym mówić, więc patrzcie i podziwiajcie, Mili Państwo:

Po przeprawie przez Foot Town i kupieniu biletów (więcej na ten temat tutaj) czas wreszcie wznieść się w górę!

Moja wyprawa na Tokio Tower zaczęła sie dość późno (dokładnie o 17), a że po drodze była świątuna Zōjō-ji, gdy wreszcie dotarłam do wieży, było już po zachodzie słońca, więc mogłam podziwiać panoramę Tokio nocą.